Na wschodzie bez zmian
No u nas tutaj porzoga troche... W chinach bylo trzesienie ziemi, ponoc 20tys ludzi zginelo. W sumie to na razie tylko szacunki wiec moze byc i wiecej. W birmie wielka fala sie przelala przez brzeg czy tez cyklon byl jakis wielki i zginelo chyba z 80000 osob. Koszmar.
Dla odmiany w Jaipurze byl atak bombowy i tak, jak w Indiach ataki bombowe sa sporadyczne, tak tym razem 9 bomb wybuchlo na Johari Bazaar i zabilo 80 osob. Wszyscy sie pukaja w glowe, jak sie okaze ze to muzulmanie za tym stoja to sie skonczy tak jak zwykle: hinduisci sie zorganizuja i pojda tluc muzulmanow i gwalcic muzulmanki. Odpowiedzialnosc zbiorowa, wsparta tym ze hinduistyczne rodziny (biedniejsze) wychowuja dzieci w stosunkowo duzej nienawisci wobec muzulmanow. Tym razem amerykanie obiecali pomoc zrobic dochodzenie. No i najlepsze jest to, ze nie trudno tu wylapac zboczencow co podkladaja te bomby, bo przeciez jest zawsze 1000 swiadkow kazdego wydarzenia. Tak samo trudno jak i latwo sie schowac w tlumie. Wszystko chyba zalezy od szczescia.
Na szczescie w Bombaju cisza i spokoj, Siedze sobie w klimatyzowanym biurze i dzwonie do znajomych ktorzy jezdza po kraju zebys sie dowiedziec czy wszystko ok. No i Wszystko w sumie ok, na szczescie.
Przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania. Kroczek po kroczku Wszystko sie w nim pojawia, dzis ma byc lodowka. Zastanawiam sie czasem nad tym, jak to jest ze ja sie przejmuje lodowka... jak przyjdzie powodz to i tak wszystko zmyje... no, moze przynajmniej na szczescie mieszkamy na 4 pietrze wiec nie bedzie zle.

3 Comments:
Ale w klimatyzowanym biurze w pracy czy aiesecowym biurze?
May 15, 2008 1:39 AM
noo w klimatyzowanym biurze w pracy.
biuro aiesec tez ma chyba klime ale nie jestem na 100% pewny.
May 18, 2008 9:35 PM
A to Ty Starzyczku, myślałam, że Zuzuś i dlatego wolałam się dopytać.
May 19, 2008 5:22 AM
Post a Comment
<< Home