Wednesday, May 14, 2008

Na wschodzie bez zmian

No u nas tutaj porzoga troche... W chinach bylo trzesienie ziemi, ponoc 20tys ludzi zginelo. W sumie to na razie tylko szacunki wiec moze byc i wiecej. W birmie wielka fala sie przelala przez brzeg czy tez cyklon byl jakis wielki i zginelo chyba z 80000 osob. Koszmar.
Dla odmiany w Jaipurze byl atak bombowy i tak, jak w Indiach ataki bombowe sa sporadyczne, tak tym razem 9 bomb wybuchlo na Johari Bazaar i zabilo 80 osob. Wszyscy sie pukaja w glowe, jak sie okaze ze to muzulmanie za tym stoja to sie skonczy tak jak zwykle: hinduisci sie zorganizuja i pojda tluc muzulmanow i gwalcic muzulmanki. Odpowiedzialnosc zbiorowa, wsparta tym ze hinduistyczne rodziny (biedniejsze) wychowuja dzieci w stosunkowo duzej nienawisci wobec muzulmanow. Tym razem amerykanie obiecali pomoc zrobic dochodzenie. No i najlepsze jest to, ze nie trudno tu wylapac zboczencow co podkladaja te bomby, bo przeciez jest zawsze 1000 swiadkow kazdego wydarzenia. Tak samo trudno jak i latwo sie schowac w tlumie. Wszystko chyba zalezy od szczescia.

Na szczescie w Bombaju cisza i spokoj, Siedze sobie w klimatyzowanym biurze i dzwonie do znajomych ktorzy jezdza po kraju zebys sie dowiedziec czy wszystko ok. No i Wszystko w sumie ok, na szczescie.

Przeprowadzilismy sie do nowego mieszkania. Kroczek po kroczku Wszystko sie w nim pojawia, dzis ma byc lodowka. Zastanawiam sie czasem nad tym, jak to jest ze ja sie przejmuje lodowka... jak przyjdzie powodz to i tak wszystko zmyje... no, moze przynajmniej na szczescie mieszkamy na 4 pietrze wiec nie bedzie zle.

3 Comments:

Blogger ANETkA said...

Ale w klimatyzowanym biurze w pracy czy aiesecowym biurze?

May 15, 2008 1:39 AM

 
Blogger Maciej Starzyk said...

noo w klimatyzowanym biurze w pracy.

biuro aiesec tez ma chyba klime ale nie jestem na 100% pewny.

May 18, 2008 9:35 PM

 
Blogger ANETkA said...

A to Ty Starzyczku, myślałam, że Zuzuś i dlatego wolałam się dopytać.

May 19, 2008 5:22 AM

 

Post a Comment

<< Home