Friday, April 11, 2008

Zycie w Bombaju

No i tak. Leze sobie wczoraj sobie rano w lozku i slysze pukanie do drzwi. Otwieram a tam Arjun (Hindus, ktory opiekuje sie praktykantami; bardzo fajny, ale czasami bardzo zakrecony) i jakas dziewczyna. No i mowia mi, ze ona zostanie tutaj przez kilka dni. Jest praktykantka z innego miasta, skonczyla juz swoja praktyke i teraz zwiedza sobie Indie. No i ja nie mam nic przeciwko, zeby u nas zostala. Szkoda tylko, ze nikt nas nie uprzedzil. Fike stwierdzila, ze zostanie jeden dzien w domu, zeby sobie odpoczac, wiec zostala ze mna i poopowiadala mi troche o zyciu w innym miescie. I tak. Jak przyleciala to nikt po nia nie wyszedl. Pojechala pod adres, ktory podali jej wczesniej i siedziala pod drzwiami 12 godzin. Pozniej przyszlo kilka osob i powiedzialo jej, ze to tam bedzie mieszkala a jak przyszli inni to jej powiedzieli, ze gdzie indziej i bylo jeszcze wieksze zamieszanie niz u nas. Pokoje duzo mniejsze niz u nas, zero szaf, jeden stol a krzesel dwa razy mniej niz ludzi, zero wyposazenia w kuchni. A jak poszla pod prysznic to byla w szoku, ze mamy ciepla wode. No wiec wynika z tego, ze zycie praktykanta w Bombaju jest wrecz luksusowe, nawet jak sie mieszka w salonie ;)
Poszlismy wczoraj na kocert. Zaplacilismy 300 rupii za osobe. Zespol z Bombaju gral stare utwory rockowe i kiedy zagrali Queen i przerobionego George Michaela to stwierdzilam, ze bylo warto. A za tydzien pojdziemy na koncert Wyclef Jeana! Za 500 rupii od osoby, czyli po mniej wiecej 30 zl. W Polsce taki koncert kosztowalby pewnie jakies 150!
Jak czlowiek jest tutaj to na poczatku to denerwuje go wszystko. Tlumy, przepelniona kolejka, nachalni Hindusi... ale po jakims czas zaczyna sie dostrzegac dobre strony :) szczegolnie jak przyjedzie ktos z innego miasta i poopowiada rozne rozniste przygody :)
A dzisiaj mialam rozmowe kolejna. Mam do zrobienia jakies zadanie do wtorku i do piatku powinno byc wiadomo czy sie udalo. Wiec trzymajcie kciuki. Moze tym razem bedzie dobrze :)

c.d.n.

J.ustka

0 Comments:

Post a Comment

<< Home