Wednesday, April 2, 2008

roznosci

W ciagu tygodnia nie dzieje sie wiele, dlatego ostatnio nic nie pisalam.

Na weekend jedziemy do Goa - najpopularniejszego miejsca turystycznego w Indiach. Morze Arabskie, piekne plaze, palmy i dobra zabawa. A to wszystko 500 kilometrow od Bombaju, czyli jak na Indie to rzut beretem :) Wyjezdzamy w piatek wieczorem autobusem, wracamy we wtorek po poludniu samolotem tak, zeby Maciek zdazyl jeszcze na jakies spotkanie. Jesli chodzi o autobus to na bilecie jest napisane "Volvo AC sleeper", wiec brzmi niezle, a jak bedzie naprawde to sie okaze w piatek.

Wczoraj z okazji Prima Aprilis dostalam wiadomosc, ze euro 2012 zostalo nam odebrane. Oczywiscie pierwsze co pomyslalam to to, ze mozna sie bylo tego spodziewac. A w czasie czytania przeslanego do mnie artykulu zrozumialam, ze to zart :) niezly, bo bardzo realny :)

Oczywiscie chwile po tym, jak uswiadomilam sobie, ze mozna bezkarnie klamac to napisalam kilku osobom, ze wlasnie wbieglo do mnie do domu stado Hindusow, wyjedli cos z lodowki i wybiegli. Najlepsza byla reakcja Macka "No nie! To juz przesada! A co wyjedli?". Ale musze go usprawiedliwic, bo to tez calkiem realne. Szczegolnie jak sie patrzy na naszego malego sasiada, ktory przychodzi do nas codziennie po czekolade. Czasami dostaje. A jak mu mowimy, ze nie mamy to najpierw idzie do kuchni sprawdzic a pozniej jeszcze przyprowadza swoja dwuletnia siostre mowiac "this is my sister, this is my sister" majac nadzieje, ze jak ja zobaczymy to zmiekniemy i mu damy :)

No i przychodzi jeszce do nas Alan. Nie mamy pojecia skad sie wzial ani po co. Alan ma jakies 14, moze 15 lat. Ma smieszny wasik pod nosem i twierdzi, ze jest ze Stanow. Wydaje mu sie, ze jest strasznie fajny i przebojowy. Potrafi siedziec u nas godzine albo i dluzej a pozniej pojsc do mieszkania na przeciwko. Historie Alana opowiadane nam i innym jakos dziwnie sie nie pokrywaja. Alan mowi tez wieloma jezykami. I tu musze przyznac, ze ma niezla pamiec. Przychodzi i zagadauje cos po Polsku a Maciek odpowiada mu w Hindi. I tak sie ucza nawzajem. Ale to wszystko, co dobre :) wczoraj na przyklad siedzial i czytal swoj slownik niemieckiego. Chcial sie popisac i dal Mackowi do przeczytania to co jest z tylu na odladce. No i Maciek przeczytal, moim zdaniem niezle. Alan z dziwnym usmieszkiem na twarzy pokiwal glowa i powiedzial "Wy tam w Polsce to nie potraficie mowic dobrze po niemiecku". Po czym bardzo dumny z siebie przeczytal tak jak powinno to byc przeczytane. Wyobrazcie sobie hindusa z tym jego takim smiesznym akcentem czytajacego po niemiecku. Ech. Alan. Denerwujacy typek, ale przynajmniej jakas rozrywka jest.

A teraz z innej beczki. Ostatniej nocy w Warszawie kiedy po raz kolejny obudzily mnie golebie pomyslalam sobie "jak dobrze, przynajmniej ich tam nie bedzie". Ale wiecie co? Nasze golebie w porownaniu z ich golebiami to nic! One bezczelnie wlatuja do domu. Nie mozna miec otwartego okna, bo od razu masz golebia. I to nie jest tak, ze jak wstaniesz i idziesz w jego strone to on sie boi. O nie nie. On sie bawi z Toba w "kto sie bardziej boi - ja czy ty" i bezczelnie sie na Ciebie gapi. Po czym na szczescie wylatuje. Ja oczywiscie mam przed oczyma "Ptaki" za kazdym razem jak wieksza grupka golebi siedzi mi pod oknem. A wieksza grupka golebi siedzi tu codziennie - horror! Tesknie za moimi balkonowymi golebiami :)

No i z jeszcze innej beczki... Narazie nie poszlismy na zaden casting do Bollywood, ale Mindo juz byl. I wyglada na to, ze cos zagra. Na castingu mial powiedziec przerazonym glosem "Nazywam sie Michael Douglas. Jestem ze Stanow. Jestem tylko dziennikarzem". Ma byc przerazony, bo wlasnie zostal porwany :D Boskie! Zazdroszcze mu! Tez musze zagrac! Tez musze! A Mary Ellen podklada glosy :) na przyklad pod pania od aerobiku "one two three four, one two three four". Niezla zabawa!

No dobra koncze powoli :)

c.d.n.

J.ustka

3 Comments:

Blogger ANETkA said...

Zuzuś, pamiętaj, że jeśli potrzebujesz jakiegoś nagrania, to mam klip Twój i Młodej z urodzin:)

April 3, 2008 12:33 AM

 
Blogger J.ustka (Zu) said...

O Boze!! Ale to wtedy Mloda by musiala tu przyjechac. Bo taki wystep to tylko w duecie :D

April 3, 2008 1:46 AM

 
Blogger ANETkA said...

A tak przy okazji, to wczoraj Gosia mi uświadomiła, że te hindusy, to żart! Co ciekawe, nawet mnie to nie zaskoczyło jakoś strasznie. Jedynie zastanowiłam się, czy to są studenci, mieszkańcy bloku, @kowcy, a może sąsiedzi z pobliskich slumsów.

April 3, 2008 1:55 AM

 

Post a Comment

<< Home